Red Bull ma najlepszy bolid
Do niedawny partner Roberta Kubicy w BMW Sauber Nick Heidfeld wyraził przekonanie, że obecnie najlepszym bolidem w całej stawce zespołów dysponuje Red Bull. Weteran wyścigów F1, mający na swoim koncie starty w 169 wyścigach w tym sezonie nie znalazł się w podstawowym składzie żadnej z ekip. Dlatego też zdecydował się na poropozycję Mercedesa i stał się kierowcą testowym tego teamu.
“Quick Nick” – walka o angaż
Nick Heidfeld zakomunikował, że mimo powrotu Michaela Schumachera, który to bezsprzecznie zaszkodził jego szansom na zadowalającą posadę w roku 2010, ciągle widzi możliwość znalezienia dobrego angażu w nadchodzącym sezonie.
Do momentu przyjęcia Schumachera, niemiecki rajdowiec był jednym z kilku faworytów na kierowcę w Mercedes GP. Obecnie łączy się go z pozycją trzeciego kierowcy tego teamu. Część osób widzi go jednak w Renault. Z kolei Sauber wykluczył możliwość wystąpienia Heidfelda w nadchodzącym sezonie. Continue reading
Plotka, czy nie plotka?
Ekipa Sauber prawdopodobnie podpisała kontrakt z Kamui Kobayashi. Takie wieści płyną z ojczyzny rajdowca. Przypomnijmy, Japończyk wypadł bardzo dobrze w ostatnich dwóch wyścigach tego sezonu, w których zastępował kontuzjowanego Timo Glocka.
Dzięki udanemu debiutowi Kobayashi zyskał wsparcie zarówno ze strony sponsorów jak i samej Toyoty, która jak wiemy, wycofała się z wyścigów Formuły 1.
Informacja o podpisaniu kontraktu przez szwajcarski team z Kobayashim zgadzałaby się ze słowami samego Petera Saubera, który sugerował jakiś czas temu, że do swojej ekipy ma zamiar ściągnąć kogoś zarówno doświadczonego, jak i młodego.
Do tej pory największe szanse na posadę nowego kierowcy w Sauberze dawano Nickowi Heidfeldowi. Media sugerowały, że dostępni dla Saubera byli też tacy kierowcy jak: Pedro de la Rosa, czy Giancarlo Fisichella. Na kierowcę testowego typowano Bertranda Baguette.
Heidfeld w McLarenie?
Coraz bardziej prawdopodobne staje się przejście Nicka Heidfelda do teamu McLaren. Zdaniem „Przeglądu Sportowego” zespół z Woking chciałby zobaczyć w swoich barwach Kimiego Raikkonena. Temu jednak nie opłaca się przejść do zespołu, bo nie pasuje mu oferta finansowa. Raikkonenowi opłaci się bowiem rok odpoczynku, niż przejście do McLarena na proponowanych niskich warunkach.
W tym przypadku team chciałby zobaczyć w kadrze Nikiego Heidfelda. To posunięcie może okazać się dla zespołu dobrym chwytem marketingowym, gdyż 40% akcji posiada koncern Mercedesa
