Wpływ kierowcy na sukces
Formuła 1 jest sportem w którym wpływ zawodnika i jego umiejętności na końcowy sukces cały czas jest kwestionowany. Wielu jest zdania, że znaczenie kierowcy w osiągnięciu wyniku jest wręcz minimalne a wszystko zależy tylko od dobrze zaprojektowanego i ustawionego bolidu. Jest w tym twierdzeniu sporo prawdy jednak jest ono krzywdzące dla kierowców, których wpływ na końcowy sukces nie jest aż tak mały jak się powszechnie uważa.
W wyścigach F1 tak naprawdę nawet drobny szczegół może zdecydować o zwycięstwie lub porażce. Ze względu na to kierowca staje się istotnym elementem. Zawodnik jest tak naprawdę równie złożonym mechanizmem co jego bolid. Tak jak w bolidzie również w przypadku kierowców wiele czynników może decydować o końcowym wyniku. Dla przykładu organizm może nie wytrzymać trudów wyścigu. Psychika zawodnika może też okazać się słabym punktem w obliczu obciążenia związanego z wyścigiem. Ważne są również cechy zawodnika takie jak opanowanie, szybkość reakcji, które mogą w znaczący sposób pomóc w osiągnięciu sukcesu.
Dobrym przykładem wpływu kierowcy na wynik jest nasz rodak Robert Kubica, który mimo że dysponuje dość przeciętnym bolidem osiąga bardzo dobre wyniki. Potrafi on w perfekcyjny sposób wykorzystać swój samochód. Dzieje się tak właśnie dzięki zestawowi cech jakimi dysponuje. Zdolność do podejmowania błyskawicznych decyzji i dostosowywania się do zmieniającej się ciągle sytuacji sprawiają, że często kończy wyścigi przed kierowcami czołowych stajni takich jak Red Bull czy Ferrari.
Jednak zdarza się, że w obliczu słabego bolidu kierowca pozostaje bezradny, szczególnie gdy jego samochód okazuje się być awaryjny. Dobrym przykładem takiej sytuacji jest Red Bull, który dysponuje bardzo szybkim pojazdem i świetnymi kierowcami. Jednak w ich przypadku często na przeszkodzie stają problemy techniczne, które zazwyczaj niweczą cały trud kierowcy. Pamiętajmy o tym gdy następny raz zaczniemy krytykować jednego z kierowców. Zastanówmy się czy wpływu na jego wynik nie miał właśnie słaby samochód.
Premiera nowej gry F1 od Codemasters
Na oficjalnej stronie Formuły 1 pojawiła się informacja o premierze gry F1 2010™ wyprodukowanej przez Codemasters® .
Gra będzie dokładnym odzwierciedleniem sezonu 2010 wraz ze wszystkimi kierowcami, zespołami, samochodami, torami wyścigowymi.
Wydawcy zapowiadają niesamowite wrażenia audio – wizualne za sprawą tzw. EGO Engine.
Gra dostarczyć ma wrażeń jak podczas prawdziwego wyścigu dzięki realistycznej pogodzie, niespotykanemu odzwierciedleniu zachowania się samochodu i realistycznemu oddaniu warunków panujących na torze.
Poniżej przedsmak:
Teaser zawiera elementy z sezonu 2009, gra będzie zawierać sezon 2010.
Premiera zapowiedziana na 24 września 2010 roku. Gra dostępna będzie na konsole PS3, XBOX 360 oraz komputery osobiste.
Niestety brak informacji o planowanym wydaniu polskim.
3 tygodnie wakacji Alonso przed wielkim starciem

Fernando Alonso-kierowca młodego pokolenia któremu udało się zdetronizować samego Schumachera.Ostatnie wyścigi wprawiły go w dobry humor.Jak twierdzi Alonso -20 pkt straty to nadal dużo.Stwarza to jednak dobry początek do minimalizowania strat.Po starcie w GP Niemiec i Węgier strata z 47 pkt została zminimalizowana do połowy.Alonso przyznaje ,że team RedBulla i McLarena to niebezpieczni rywale i po wakacyjnej przerwie mogą powrócić do swojej poprzedniej mocy. Z wprowadzonymi poprawami i ulepszeniami, jak przyznaje Alonso, wygrana na niektórych torach w najbliższej przyszłości będzie możliwa.Kierowca szczerze wyznaje, że na torach takich jak Hungaroring bardziej liczy na zdobycie maksymalnej liczby punktów niż na wygraną.29-letni Fernando z uśmiechem potwierdza ,że dla niego to wielka ulga ,bo udając się teraz na wakacje ma świadomość ,że strata do rywala stopniała tak bardzo.25 punktów -przyznaje Alonso- jest możliwe do odrobienia szybko. Były mistrz stara się jednak myśleć teraz długodystansowo i mierzyć siły na zamiary na odpowiednich torach.Zespół Ferrari pracuje bardzo dobrze i dzięki cały czas zwiększanej wydajności cały team jest dobrej myśli. Alonso czekają teraz 3 tygodnie odpoczynku i ma nadzieje ,że poświeci ten czas również na refleksje i szkolenia przed kolejnym Grand Prix Belgii.Alonso spotka się ze swoimi rywalami na torze Spa-Francorchamps 27 – 29 sierpnia.Młody Hiszpan – jak wiele razy potwierdzał -zdaje sobie sprawę ,że musi być na 100 % gotowy psychicznie i na 110% fizycznie. Rywale nie śpią.Czekamy więc z niecierpliwością na końcówkę sierpnia
Fernandes chciałby zniknięcia niebieskich flag
Takie stanowisko przedstawił w ostatnim czasie Tony Fernandes. Jego zdaniem niebieskie flagi nakazujące do tej pory dublowanym kierowcom ustępowanie miejsca szybszym od nich jest przepisem stwarzającym na torach dodatkowe zagrożenie. Continue reading