Kubica już wkrótce pojedzie bolidem!
Wcześniejsze doniesienia okazały się jednak prawdziwe – Robert Kubica już wkrótce wsiądzie do bolidu! Lekarz Kubicy - Riccardo Ceccarelli – mówił, że Robert ma już zdjęty opatrunek oraz odblokowany łokieć.
Teraz to już myślimy, żeby jak najszybciej umieścić Kubicę w samochodzie. Przepraszam. W bolidzie. Bo samochód Robert już prowadzi
Powiedział Ceccarelli.
Droga Roberta Kubicy do kierowania bolidem jest coraz krótsza. Jedyne co, to teraz czeka go jeszcze zabieg który usprawni działanie nadgarstka. Nie wiadomo jeszcze czy Kubica wróci do swojej starej drużyny.
Rozwój Formuły
Formuła 1 jest sportem, który cały czas się rozwija. Nowinki technologiczne są jego nieodłączną częścią. Z roku na rok przybywa również wyścigów. Co sezon pojawia się w Formule jakaś nowość.
Coraz to nowsze przepisy i regulacje mające czynić Formułę bardziej ekologiczną pojawiają się przed każdym nowym sezonem. Czy jednak systemy takie jak mający powrócić w przyszłym sezonie KERS nie są krokiem w złym kierunku. Od pewnego czasu próbuje się znaleźć rozwiązanie problemu jakim jest zdaniem wielu zbyt mała ilość manewrów wyprzedzania, szczególnie w niektórych wyścigach. Czasami jednak zbytnia chęć uatrakcyjnienia wyścigów daje efekt odwrotny od zamierzonego.
Czy ekspansja na rynki takie jak Indie ma sens i przyniesie wymierne korzyści wydaje się dość wątpliwe. Jest to rynek bez wątpienia duży ale w Formule nie ma kierowcy z tego kraju co na pewno negatywnie wpłynie na popularność wyścigów w tym państwie. Należy się właściwie zastanowić czy dalsze dodawanie do kalendarza sezonu nowych wyścigów nie jest przesadą. Kierowcy mają coraz mniej czasu na odpoczynek, który jest niezwykle ważny biorąc pod uwagę obciążenia jakim poddawany jest każdy z zawodników.
Musimy pamiętać, że Formuła to nie tylko pieniądze i sprzęt ale również ludzie, którzy mają ograniczoną wytrzymałość i mogą nie wytrzymać trudów zbyt długiego sezonu. Należy się zastanowić czy wraz z rozwojem powoli nie przekraczamy cienkiej granicy dzielącej bezpieczeństwo od zbytniej chęci zysku.
Koniec sezonu 2010
Sezon 2010 był w Formule jednym z najbardziej emocjonujących. Losy mistrzowskiego tytułu ważyły się praktycznie do samego końca. Szansę na zdobycie mistrzostwa miało aż czterech kierowców: Vettel, Webber, Alonso oraz Hamilton choć szanse tego ostatniego były raczej matematyczne. Ostatecznie po tytuł sięgnął Sebastian Vettel stając się tym samym najmłodszym mistrzem w historii.
Sezon 2010 był też pierwszym sezonem Roberta Kubicy spędzonym w zespole Renault. Sezon ten może zaliczyć do udanych, mimo, że nie udało się ostatecznie wyprzedzić w klasyfikacji generalnej, kierowcy Mercedesa Nico Rosberga. Na pewno jeśli brać pod uwagę potencjał bolidu jakim dysponował Robert jego wyniki mogą budzić szacunek.
Przed ostatnim wyścigiem tego sezonu niekwestionowanym faworytem do zdobycia tytułu był Fernando Alonso. Życie jednak lubi pisać nieprzewidywalne scenariusze i tak też było w tym wypadku. Alonso zaraz po starcie stracił pozycję, jednak prawdziwym nieszczęściem dla niego okazał się zjazd do boksu. Mechanicy Ferrari okazali się tego dnia nie być w doskonałej formie.
Po wyjeździe okazało się, że znalazł się za Witalijem Pietrowem, który jechał doskonale i pozbawił tym samym Hiszpana szans na tytuł. Tego dnia obaj kierowcy Renault jechali dla Vettela. Kubica przez sporą część wyścigu blokował Lewisa Hamiltona, który teoretycznie też mógł pozbawić młodego Niemca szans na tytuł.
Nowy mistrz świata docenił ten wkład kierowców francuskiej stajni i podziękował im serdecznie. W końcu bez ich udziału nie wiadomo jak potoczyłyby się losy rywalizacji. Ten sezon bez wątpienia pozostanie w naszej pamięci jako niezwykle emocjonujący. Teraz wszystkich wielbicieli czeka zimowa przerwa i oczekiwanie na rozpoczęcie sezonu 2011. Miejmy nadzieję, że przyniesie nam równie wielkie emocje.
GP Brazylii
Robert Kubica nieźle prezentował się podczas sesji treningowych przed GP Brazylii, ostatnią z nich nawet wygrywając. Jednak już kwalifikacje pokazały, że nie będzie łatwo powtórzyć tego wyniku. Do wyścigu startował z siódmej pozycji jednak dość szybko po starcie udało mu się awansować o jedno miejsce, dawało to nadzieję, że zacznie stopniowo zdobywać kolejne pozycje. Okazało się jednak, że nie był to dzień Roberta.
Zjeżdżając na pierwszy pit stop nadal zajmował szóste miejsce. Zmiana opon okazała się jednak zgubna dla naszego kierowcy. Z alei serwisowej wyjechał na jedenastej pozycji mając przed sobą tylko dwóch kierowców, którzy nie zdążyli jeszcze wymienić ogumienia. W tym momencie stało się jasne, że dorobek punktowy naszego rodaka nie będzie zbyt okazały. Ostatecznie Kubica ukończył wyścig na dziewiątym miejscu.
Wygrał Vettel drugi był Webber a trzeci Alonso. Dublet zespołu Red Bull sprawił, że Hiszpan musiał odłożyć do ostatniego wyścigu świętowanie mistrzostwa świata. Kibicom gwarantuje to niesamowite emocje w ostatnim Grand Prix sezonu.