Vettel uznał wyższość Hamiltona
Hamilton pierwszy raz w obecnym sezonie pokonał Vettela wyprzedzając go na ostatnich okrążeniach. Pomimo iż występ Brytyjskiego kierowcy stał pod znakiem zapytania spisał się on rewelacyjnie a świetna jazda dała mu zwycięstwo.
Wyścig od samego początku zapowiadał się ekscytująco a prognozy ekspertów co do przebiegu wyścigu się nie sprawdziły, uważali oni że Sebastian Vettel odniesie kolejne pewne zwycięstwo jednak od samego początku McLareny pokazały że nie będzie to takie proste. Podczas niedzielnego wyścigu pomyłkę popełnił Jenson Button który pomylił stanowisko mechaników i zatrzymał się przy ekipie Red Bulla. Po pierwszej zmianie opon na pozycji lidera wyścigu znajdował się Rosberg zaraz za nim był Vettel a trzeci Button. Wiadomo było że walka o zwycięstwo toczyć się będzie do ostatniego okrążenia a coraz lepsze czasy zaczął notować Hamilton który wyprzedził najpierw Buttona później Masse i Rosberga. Świetny wyścig zaliczy Webber który startując z 18. pozycji zdołał zakończyć wyścig na najniższym stopniu podium.
| Miejsce | Kierowca | Zespół | Czas |
| 1. | Hamilton | McLaren-Mercedes | 1:36.58,226 |
| 2. | Vettel | Red Bull-Renault | + 5,198 |
| 3. | Webber | Red Bull-Renault | + 7,555 |
| 4. | Button | McLaren-Mercedes | + 10,000 |
| 5. | Rosberg | Mercedes | + 13,448 |
| 6. | Massa | Ferrari | + 15,840 |
| 7. | Alonso | Ferrari | + 30,622 |
| 8. | Schumacher | Mercedes | + 31,206 |
| 9. | Pietrow | Renault | + 57,404 |
| 10. | Kobayashi | Sauber-Ferrari | + 1.03,273 |
GP Australii: Vettel zwycięża na inaugurację
Sebastian Vettel wygrał pierwszy wyścig formuły 1 w nowym sezonie na torze Albert Park w Melbourne. Na linii startu ustawiły się 22 bolidy pomimo iż w stawce znajduje się 24 kierowców, w kwalifikacjach kierowcy HRT uzyskali czas gorszy niż 107 procent rezultatu najszybszego kierowcy przez co nie mogli wziąć udziału w wyścigu.
W połowie zawodów na torze nie było już Michaela Schumachera i Nico Rosberga z Mercedes GP który po awarii bolidu musieli się wycofać. Pierwsza i druga zmiana opon nie przyniosła większych zmian na czele nadal na pierwszym miejscu był Vettel, drugi zaś Hamilton a trzeci Webber. Dzięki kolejnej wizycie w boksie Webbera i Alonso na trzecią lokatę wskoczył Pietrow.
Jako pierwszy linię mety przekroczył Sebastian Vettel z Red Bulla, drugi Hamilton a trzeci Pietrow.
Dzięki dobrej strategii Lotus Renault GP Rosjanin odniósł życiowy sukces kończąc wyścig na trzeciej pozycji a jego dobra jazda przytłumiła szalejącego za jego plecami Alonso. Taka postawa świadczy o tym że nowe samochody Lotus Renault są dobrze przygotowane do sezonu. Zastępujący Roberta Kubicę Nick Heidfeld ukończył wyścig na 14. pozycji.
Po 25 latach w bolidach założono opony firmy Pirelli a kierowcy mieli znowu do dyspozycji system KERS oraz DRS który umożliwia sterowanie tylnym skrzydłem.
Następny wyścig już 8-10 kwietnia o Grand Prix Malezji.
GP Brazylii
Robert Kubica nieźle prezentował się podczas sesji treningowych przed GP Brazylii, ostatnią z nich nawet wygrywając. Jednak już kwalifikacje pokazały, że nie będzie łatwo powtórzyć tego wyniku. Do wyścigu startował z siódmej pozycji jednak dość szybko po starcie udało mu się awansować o jedno miejsce, dawało to nadzieję, że zacznie stopniowo zdobywać kolejne pozycje. Okazało się jednak, że nie był to dzień Roberta.
Zjeżdżając na pierwszy pit stop nadal zajmował szóste miejsce. Zmiana opon okazała się jednak zgubna dla naszego kierowcy. Z alei serwisowej wyjechał na jedenastej pozycji mając przed sobą tylko dwóch kierowców, którzy nie zdążyli jeszcze wymienić ogumienia. W tym momencie stało się jasne, że dorobek punktowy naszego rodaka nie będzie zbyt okazały. Ostatecznie Kubica ukończył wyścig na dziewiątym miejscu.
Wygrał Vettel drugi był Webber a trzeci Alonso. Dublet zespołu Red Bull sprawił, że Hiszpan musiał odłożyć do ostatniego wyścigu świętowanie mistrzostwa świata. Kibicom gwarantuje to niesamowite emocje w ostatnim Grand Prix sezonu.
F1 Singapur
Wyścig w Singapurze zakończył się tak jak przewidywali to praktycznie wszyscy, a więc zgodnie z ustawieniem klasyfikacji generalnej. Jako pierwszy na metę dojechał Fernando Alonso, drugi był Sebastian Vettel ze stratą zaledwie 0,2 sekundy. Pierwszą trójkę zamykał Mark Webber, z czasem dłuższym o ponad 28 sekund od poprzedników. Robert Kubica ostatecznie ukończył wyścig na siódmej pozycji i co ciekawe, to właśnie on bezspornie został okrzyknięty kierowcą numer jeden F1 Singapuru. Wszystko zaczęło się od problemów z oponami na 46 okrążeniu, które zmusiły Roberta do zjazdu do pit stopu, przez co spadł z 7 miejsca na 13. Po powrocie na tor szybko zaczął odrabiać straty. Jeszcze na tym samym 46 okrążeniu zdążył wyprzedzić Alguersuariego. Z problemami i po kilku próbach ale za to skutecznie, udało mu się wyprzedzać Buemiego na 51 okrążeniu. To co działo się później przeszło chyba nawet najśmielsze wyobrażenia zarówno teamu Renault jak i komentatorów sportowych. Rozpędzony Robert Kubica w ciągu kolejnych okrążeń wyprzedził najpierw Pietrow, który popełnił niewielki błąd. Następnie za Kubicą znalazł się Massa, potem Hulkenberg, a na zakończenie wyścigu, pięknym manewrem został wyprzedzony Sutil.