Kolejna operacja Kubicy?
Prawdopodobnie sobotnia operacja łokcia, którą przechodził Robert Kubica w Pietra Ligure niebyła ostatnią i polski kierowca F1 będzie musiał poddać się kolejnemu zabiegowi poinformował Luigi Celli, który operował łokieć Kubicy.
Sobotnia operacja zakończyła się powodzeniem jednak niebyła to ostatnia ingerencja chirurgiczna, jednak lekarze są pełni optymizmu i wierzą że Kubica będzie w stanie wrócić na tor. Kolejny zabieg będzie przeprowadzony w klinice w Modenie nie jak dotąd w Pietra Ligure gdzie nasz zawodnik przebywał do tej pory.
Ze względów zdrowotnych sobotnia operacja odbyła się w Pietra Ligure gdyż stan zdrowia nie pozwalał na przetransportowanie kierowcy do Modeny, dlatego Celli wraz z całym zespołem udali się do Santa Corona tak tłumaczyli decyzję o przeprowadzeniu operacji w Pietra Ligure. – Dzisiaj nie można określić, kiedy Robert wróci do ścigania. Wierzę jednak, że ponownie będzie rywalizować w F1 – dodał Celli.
Bezbłędna jazda Roberta podczas GP Korei
![]()
Robert Kubica zaimponował swoją spokojną i konsekwentną jazdą podczas GP Korei Południowej. Pomimo mocno nie sprzyjających warunków uplasował się na piątej pozycji. Po wyścigu podczas wywiadu stwierdził, że piąte miejsce to świetna nagroda dla niego i całego team’u za trudy z którymi musieli się mierzyć podczas minionego weekendu. Piąte miejsce oznacza kolejne pięć punktów dla drużyny i jest świetną nagroda za trudy z którymi musieliśmy się zmierzyć podczas minionego weekendu. Wyścig był długi i trudny. Jego przebieg można podzielić na dwie połowy. Podczas pierwszej Robert miał problemy z rozgrzaniem opon. Nie trzymały się w ogóle drogi i nie mógł gonić przeciwników. Był skoncentrowany tylko na utrzymaniu bolidu na torze. W drugiej połowie poszło mu rewelacyjnie. Ważną kwestią było zadbanie o przejściowe opony, aby móc na ostatnich okrążeniach jechać dobrym tempem. Właśnie pod koniec wyścigu zaczął piąć się do góry, co w efekcie zaowocowało piątą pozycją. Jego niesamowite umiejętności i bezbłędna jazda została pochwalona przez szefów Renault i dziennikarzy. Jeżeli jego forma nie spadnie z pewnością będziemy świadkami emocjonującego wyścigu w Sao Paulo już 7 listopada.
F1 Singapur
Wyścig w Singapurze zakończył się tak jak przewidywali to praktycznie wszyscy, a więc zgodnie z ustawieniem klasyfikacji generalnej. Jako pierwszy na metę dojechał Fernando Alonso, drugi był Sebastian Vettel ze stratą zaledwie 0,2 sekundy. Pierwszą trójkę zamykał Mark Webber, z czasem dłuższym o ponad 28 sekund od poprzedników. Robert Kubica ostatecznie ukończył wyścig na siódmej pozycji i co ciekawe, to właśnie on bezspornie został okrzyknięty kierowcą numer jeden F1 Singapuru. Wszystko zaczęło się od problemów z oponami na 46 okrążeniu, które zmusiły Roberta do zjazdu do pit stopu, przez co spadł z 7 miejsca na 13. Po powrocie na tor szybko zaczął odrabiać straty. Jeszcze na tym samym 46 okrążeniu zdążył wyprzedzić Alguersuariego. Z problemami i po kilku próbach ale za to skutecznie, udało mu się wyprzedzać Buemiego na 51 okrążeniu. To co działo się później przeszło chyba nawet najśmielsze wyobrażenia zarówno teamu Renault jak i komentatorów sportowych. Rozpędzony Robert Kubica w ciągu kolejnych okrążeń wyprzedził najpierw Pietrow, który popełnił niewielki błąd. Następnie za Kubicą znalazł się Massa, potem Hulkenberg, a na zakończenie wyścigu, pięknym manewrem został wyprzedzony Sutil.
Hamilton zwycięża w Belgii
GP Belgii przebiegał w zmiennych warunkach choć głównie na torze oprócz Hamiltona panował deszcz. Po nim następny był Webber, nasz ulubieniec i rodak – Robert Kubica – linię mety przekroczył jako trzeci.